Długa droga do domu.

Już parę dni minęło od wyjazdu z Irlandii ale na pewno wrócę po raz kolejny i to już na dłużej. Na następny dzień po powrocie idąc rano do pracy zastanawiałem się dlaczego tak długo opieram się przed wyjazdem. Język nigdy nie był problemem, a z wyjazdu na wyjazd widzę, że jest coraz lepiej.

W dniu wyjazdu byłem jeszcze na rozmowie kwalifikacyjnej żeby zorientować się czy jest sens przyjeżdżać. Jest. Cyferki niby te same ale w innej walucie. W Polsce w chwili obecnej pod względem finansowym niby nie jest najgorzej ale czemu nie zmienić czegoś na lepsze jeśli tu trzyma mnie tylko rodzina. Tam też ją mam. Ojciec, siostra i jeszcze kilka osób.

Kraj sam w sobie też piękny ale na dłuższą metę malutki, myślę że podczas moich 10 wyjazdów do Irlandii zwiedzilem większość wartych uwagi atrakcji. Łącznie z 3 dniowa wycieczką objazdową po wiejskich stronach. Nawet druga część Irlandii łącznie z Belfastem odwiedzona choć tam nie chciałbym mieszkać.

Małym problemem mogłaby być widoczna narastająco niechęć do Polaków chociaż to sprawa marginalna bo większość Irlandczyków jest pozytywnie nastawiona nie tylko do Polaków ale ogólnie do życia, wszystko jakby przynosiło mniej stresów w codziennym życiu. Chyba miejsce dla mnie żeby odpocząć. Przemyśleć. Może i zamieszkać.

Czas pokaże.

Oczekiwanie na rozmowę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.