Ostatnio przy okazji rozwożenia mojego CV dojechałem 100 km do Krakowa, z tego co kojarzę, choć pracodawca (i to mój obecny) jeszcze się nie odezwał, ale mimo, że zaangażowanie zrobiło spore wrażenie to niestety nic to nie da w temacie zatrudnienia/awansu. No cóż, nie teraz to kiedy indziej lub gdzie indziej. Przechodząc powoli do meritum […]

Czytaj dalej